Nabijanie fanów w butelkę? Jak to robią? Jak nie dać się zwariować?

0
559
like

like me

Like… Like… Like… Do napisania tego artykułu natchnął mnie pewien francuski film dokumentalny, dotyczył on właśnie biznesu jaki rozkręcił młody mieszkaniec Paryża (22 lata). Manipulacje w sieci, bo taki tytuł nosił film doskonale pokazuje jak można zarobić na ludzkiej próżności i głupocie.

Politycy, gwiazdy muzyki pop, każdy pragnie oglądać rosnące liczby polubień… Szokujące jest to, iż siłą napędową są między innymi mieszkańcy Bangladeszu, bo jak wiadomo to ” tania siła robocza” pod każdym względem…

„Ostatnio Lady Gaga musiała zaakceptować pozbawienie jej 156 milinów odsłon, po tym, jak YouTube zorientowało się, że są fałszywe… Wielkie koncerny kosmetyczne i odzieżowe płacą blogerom i vlogerom, by ci subtelnie, acz niepostrzeżenie, kształtowali gusty klientów…”

maxresdefault

Przycisk „lubię to” jest znany i… lubiany, a nawet często nadużywany ;p Facebook udostępnił możliwość „lajkowania” zewnętrznych stron WWW przy pomocy wtyczek. Internet w ten sposób zyskał niesamowitego sojusznika promocyjnego – to MY. Wiemy o tym, że produkty i usługi „z polecenia” sprzedają się najlepiej!

Likejacking polega na umieszczeniu przycisku „lajka” w kodzie strony w taki sposób, aby przeciętny Kowalski nie był w stanie odróżnić co klika. Cel? Aaaa przecież to jasne! Omamić Kowalskiego, aby kliknął w link 🙂 Sposoby? Proszę bardzo: rozciągnięcie przycisku na cały ekran i ukrycie używając CSS, umieszczenie go nad przyciskiem „Play” umieszczonego filmu z YouTube lub na przycisku w komunikacie wymagającym akceptacji/zamknięcia.

Social media

Powstają również tzw. „farmy lajków”. Co to jest? Jak się to odbywa? To proste! Tworzenie sztucznych profili np. dla chorego dziecka, dla JPII, dla biednych zwierzaków itp., „właściciele” tych kont zbierają przez jakiś czas na nich lajki (bo przecież na nieszczęściu najwięcej sie zarabia), a później … najzwyczajniej w świecie je sprzedają.

Dzięki takim fikcyjnym kontom buduje się bazę odbiorców. Gdy „nazbiera się” wystarczająca ilość „lajkersów” właściciel profilu decyduje się na sprzedać. Ocenia się, że profil z „prawdziwymi” polubieniami (ok 10 000 fanów) może kosztować nawet 1000 dolarów.

Jednym z innych mechanizmów zbierania fanów na stronach społecznościowych jest wykorzystanie odpowiednich skryptów na stronie www, które powodują, że kliknięcie (np. akceptacji regulaminu czy dodanie kodu: captcha) oznacza polubienie strony.

Czy gra jest warta świeczki? Oceńcie sami…

1funny-600x600

ZOSTAW ODPOWIEDŹ